wtorek, 6 lutego 2018

Jakubowym szlakiem

Już po raz dziewiąty wyruszamy drogą św. Jakuba podkarpackim odcinkiem Via Regia.




Tym razem wyruszamy z Tuchowa spod sanktuarium Matki Boskiej Tuchowskiej (tu msza św. o godzinie 7.30), krótkie zwiedzanie i w drogę. Przejdziemy przez centrum Tuchowa, gdzie stoi kościół św. Jakuba, późnobarokowy. Tu w rynku także ciekawy ratusz i figura św Floriana. Opuścimy Tuchów i idziemy na południe. Po drodze Karwodrza z murowanym dworem z końca XIX wieku.

Przed sobą mamy 16 km do Tarnowa, a przed nami ostra wspinaczka na Górę św. Marcina. Miejscowość Zawada z drewnianym kościółkiem św. Marcina z XV wieku. . Tu w wewnątrz obraz św. Jakuba. W pobliżu ruiny XIV wiecznego zamku Tarnowskich. Schodzimy do Tarnowa. Po drodze wzdłuż ul. Tuchowskiej kolejne dwa drewniane kościółki: św. Trójcy i Matki Bożej Szkaplerznej z XV - XVI wieku. Dostajemy się do rynku starego miasta. Przy katedrze kamień milowy.


Katedra w Tarnowie - NaszeMiasto.pl


Po krótkim zwiedzaniu miasta i ewentualnym ciepłym posiłku pójdziemy dalej w kierunku południowo - zachodnim. Po drodze Zbylitowska Góra z klasztorem sióstr Sercanek, XIX wiecznym dworem i kościołem z XV wieku.

Będziemy wędrować chwilę wzdłuż Dunajca przekraczając go w pobliżu zajazdu o tej samej nazwie. Stąd już 6 km do Wojnicza, starego miasteczka z ciekawą zabytkową zabudową.

I tak będzie wygladać cały, dziewiąty 32 kilometrowy odcinek trasy Via Regia. Sta do Krakowa już tylko 100 km.

poniedziałek, 29 stycznia 2018

Ku pamięci

No i niestety nie udało się. Ale czy to mogło się udać?

W całym tym szumie medialnym po (prawdopodobnym) zdobyciu przez Elisabeth Revol i Tomka Mackiewicza szytu Nanga Parbat potrzeba właśnie ciszy.


www.przegladsportowy.pl


Tomku spoczywaj w spokoju. Tam, na zboczu Twej ukochanej góry.


sobota, 27 stycznia 2018

Nanga Parbat

Właśnie przeczytałem wiadomość o odnalezieniu Elisabeth Revol - jednej z dwójki himalaistów, którzy utknęli pod Nanga Parbat...

To cała akcja, którą śledzę dziś nieustannie z nadzieją, że powiedzie się i oboje himalaistów: Revol i Tomasz Mackiewicz zostaną uratowani.

Całość akcji śledzę na sport.onet.pl


Nanga Parbat - sport.dziennik.pl


Prawda, że piękna?

Czytając na różnych forach, stronach i facebookach informacje o prowadzonej akcji byłem przekonany, że akcja się powiedzie. Choć jeszcze nie została zakończona (został jeszcze Tomek Mackiewicz) już przeszła do historii. Głównie z powodu brawury i szybkości jaką osiągnęli Adam Bielecki i Denis Urubko, którzy z bazy pod K2 (biorą udział w zimowej wyprawie na ten szczyt) zostali przetransportowani pod Nanga Parbat, by ratować dwójkę himalaistów. Wszyscy spodziewali się, że do Revol dotrą jutro rano, może do południa, a tu taki numer! Czapki z głów! Ta akcja (nieważne jak się zakończy) przejdzie do annałów śwatowego i polskiego himalaizmu.

Tylko po co to wszystko? Po co tak ryzykować życie? Po co wychodzić na szczyty Karakorum czy Himalajów w zimie, gdy warunki są tak mocno ekstremalne?

Pisałem już o tym kiedyś w jednym z postów Himalaizm - czy warto

Że warto utwierdziło mnie też spotkanie z Piotrem Pustelnikiem w Kolbuszowej. Gościł u nas w listopadzie 2015 roku na Festiwalu Turystycznym. W rozmowie prywatnej, już w hotelu gdy zadałem mu to pytanie: czy warto wspinać się i ryzykować życie, popatrzył na mnie i powiedział: trzeba tam choć raz pojechać i wtedy się przekonać. To jak narkotyk. Wciąga...

Od tego momentu nie próbuję nikogo przekonać, że warto. Nie da się tego wytłumaczyć. Tak jak odpowiedzieć młodzieży na pytanie: po co pan jeździ w te góry? No właśnie...po co? :)

P.S. godzina 22.14 - decyzja zapadła...Bielecki i Urubko pójdą po Mackiewicza


sobota, 20 stycznia 2018

Zimą na K2

Kiedy piszę ten tekst wyprawa polskich himalaistów, która chce jak pierwsza zdobyć zimą jedyny jak do tej pory niezdobyty ośmiotysięcznik - K2 - dotarła na wysokość około 6000 m n.p.m.

Nie zrobił tego jeszcze zimą żaden człowiek na świecie, choć wielu próbowało. Szansa jest spora, wyprawa jest dobrze przygotowana, złożona z doświadczonych himalaistów jak choćby Krzysztof Wielicki, Janusz Gołąb, Adam Bielecki, Denis Urubko (to ci bardziej znani) - skład wyprawy

Od czego zależy powodzenie wyprawy? Pewnie dużo od szczęścia, pogody, przygotowania.

www.asiatica.pl


Tu też krótka historia zimowych prób wejść oraz Polaków zdobywców tego szczytu latem - wikipedia. Niestety nie wszystkie próby były udane (śmierć Haliny Kruger - Syrokomskiej, czy Dobrosławy Miodowicz - Wolf).

Tutaj aktualności z wyprawy

Ten film pokazuje, czym tak naprawdę jest zdobycie tego szczytu zimą - K2 dla Polaków. Zresztą w internecie można znaleźć sporo filmów pokazujących aktualny stan wyprawy, ale też przygotowania do niej.

Trzymajmy kciuki! Piękna historia polskiego himalaizmu nadal się tworzy.


niedziela, 31 grudnia 2017

Na ten nowy rok

silesion.pl

Wszystkim, którym turystyka jest bliska życzę w nowym roku wielu udanych wypraw i niezatartych wspomnień. Aby to, co przed nami było piękne, a każda następna chwila nowego roku dawała nam satysfakcję z tego co robimy.

Szczęśliwego i zdrowego czasu na nowy, 2018 rok


sobota, 30 grudnia 2017

Dla każdego turysty i "turysty"

To tak mnie naszło na pewne wymądrzanie się po usłyszeniu kolejnej już informacji na temat grupy turystów, która "utknęła" nad Morskim Okiem. W grupie były osoby dorosłe, ale też i dzieci. Pal sześć dlaczego byli po zmroku w schronisku i nie zdążyli zejść czy zjechać wozmi do parkingu w Palenicy Białczańskiej, gdzie zapewne mieli samochody. Wprawdzie to tylko 10 km i to z górki, ale dla niejednego "turysty" jest to wyczyn nie lada. Szczególnie bez przygotowania i choćby latarek.

Nie chcę się pastwić i rozwodzić nad tą sytuacją. Wystarczająco było to już w mediach rozdmuchane, a internauci w komentarzach dali upust swojej ironi, złości i pomysłowości. Np.

tvn24.pl
gazetakrakowska.pl
wp.pl

I wiele, wiele innych...

Moim zdaniem zabrakło zwykłego przygotowania turystycznego i odrobiny fantazji. Ale jak się jest w górach raz na kilka lat i widzi się je zwykle na pięknych fotografiach, to efekt musi być właśnie taki.

Dla wszystkich turystów i "turystów" Polskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze przygotowało Niezbędnik Bezpiecznego Turysty, gdzie znajdziemy wszelkie informacje na temat tego, jak przygotować się do wypraw turystycznych, nie tylko zresztą w góry, ale i na rower, czy kajaki na przykład. Polecam!


A swoją drogą...jestem za tym, aby każda akcja Górskiego czy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego była dla takich turystów płatna. Każdy przed wyjściem w góry byłby zobowiązany ubezpieczyć się na wypadek trudnych sytuacji w górach. Jeżeli by tego nie zrobił, cóż...słony rachunek.


poniedziałek, 25 grudnia 2017

Świątecznie

W tej świątecznej atmosferze chciałbym wszystkim życzyć spokojnych, radosnych i rodzinnych chwil.
No i pewnie już pora na kolędowanie. Zawsze przy tej okazji przypomina mi się ten utwór Statego Dobrego Małżeństwa.

Spokojnych...